TruMotivation – twarz prawdziwej motywacji!

Przepis na rozwój: garść refleksji, szczypta humoru i porcja wytycznych na 2025

Zbliża się koniec roku, a to dla wielu z nas oznacza czas podsumowań i przemyśleń kolejnych kroków, wyznaczania nowych celów.

Nie wiem jak Twoje podsumowanie, ale z mojego jestem bardzo zadowolony.

Otóż w ciągu roku napisałem i opublikowałem 20 artykułów. Do każdego wplatałem garść wiedzy, praktyki oraz humoru. Każdy pisałem prosto z serca i głowy. W ocenie wielu – były to także materiały rozwojowe. Czyli ma to sens 

Oczywiście nie obyło się bez porażek… Powstawały rzeczy, na myśl których nawet teraz się krzywo uśmiecham… ale bez nich nie byłoby innych – cenniejszych. Ich rola była bardzo ważna.

W tym wszystkim napędzała mnie motywacja wewnętrzna, która w połączeniu z zaspokojeniem potrzeby rozwoju dawała mi olbrzymią frajdę dzieląc się z Tobą tym co wiem, przeżyłem i chcę Ci przekazać.

Dziś, siedząc i pisząc te słowa czuję dużą wdzięczność za to, że kiedyś postanowiłem wyjść ze swojej strefy komfortu i zmierzyć się z czymś nowym – na pierwszy rzut oka paraliżującym. Ale wszedłem do tej jaskini, do której zawsze się bałem wejść i wiem, że zrobiłem słusznie.

Czy powinienem zrobić to wcześniej? Gdybym miał to zrobić – pewnie zrobiłbym to. Ale nie byłem gotowy. To ważne, aby działać w zgodzie z samym sobą. Spójność stała się dla mnie papierkiem lakmusowym moich działań – ta potrzeba jest obecnie w topie moich najważniejszych potrzeb.

Co w związku z tym pragnę Ci przekazać?

  1. Nie ulegaj presji innych – oni to oni, a ty to Ty. Masz swoją życiową mapę, do której legendę znasz tylko Ty.
  2. Podejmuj decyzje w oparciu o to, dokąd zmierzasz. Czasami trzeba się zatrzymać i rozejrzeć, czasami na moment zmienić kierunek, bo nie każdą przeszkodę możesz pokonać samodzielnie czy właśnie teraz – ale miej cel przed oczami.
  3. Proś o wsparcie, kiedy potrzebujesz – to nie jest złe. Sam do tego dochodziłem latami i może dziś byłbym bliżej mojego celu, ale jestem, gdzie jestem, czyli w miejscu, w którym dziś być powinienem – jestem z siebie dumny, że mam odwagę prosić o pomoc, kiedy jej potrzebuję. Cel jest najważniejszy.
  4. Analizuj swoje bieżące potrzeby – one się zmieniają i próby zaspokojenia ich skutkują konkretnymi działaniami. Bądź świadomy/a tego procesu.
  5. Rozwijaj się! Rozwój boli – czyli jeśli nie czujesz dyskomfortu po drodze, najprawdopodobniej nie idziesz w słusznym kierunku. Bolesne, ale prawdziwe. Możesz zabezpieczać się na milion sposobów, ale wszystkiego nie przewidzisz… a to przynosi dyskomfort.
  6. Komunikuj się otwartą, prostą treścią zawierającą Twoje intencje. NVC odmieniło moje życie – Twoje także odmieni! Zainwestuj w to. Zaufaj mi.
  7. Proś o informacje zwrotne osób, które są dla Ciebie autorytetami – to najcenniejsza pigułka rozwojowa jaką możesz dostać. Pamiętaj, że feedback jest darem!
  8. Pomagaj innym – dla wielu pomaganie innym to pomaganie także sobie. Uwielbiam dzielić się wiedzą z innymi, którzy jej potrzebują. Wielokrotnie nie licząc na żadną materialną wdzięczność – tak chcę i tak robię bo taką mam potrzebę.
  9. Baw się perspektywą – to jest mój gamechanger, czyli nauczenie się oglądania Świata z różnych stron – perspektyw. Z jednej strony zobaczysz białe, a z innej będzie już zielone lub czarne. Zamiast oceniać, oglądam. Próbuję wejść w buty innej osoby, zrozumieć. Dopytuję. I wówczas to co wydawało się być oczywiste, już takim nie jest. Wiem więcej, dzięki czemu moja reakcja będzie bardziej adekwatna niż pierwotnie zakładałem.
  10. Daj sobie pozwolenie na popełnianie błędów – nie jestem idealny i nigdy nie będę. Ale nie wybaczę sobie, jeśli nie spróbuję. A każdy błąd jest dla mnie lekcją, z której wyciągam wnioski. Pewnie masz tak samo, prawda? 

Zakładam, że większość, jak nie wszystkie te punkty są dla Ciebie oczywiste. Jeśli tak – miałeś/aś okazję przeczytać je w ramach przypomnienia. Super.

Jeśli któryś był odkryciem – bardzo się z tego cieszę.

Tak czy inaczej, nad oczywistymi rzeczami także trzeba się zatrzymać. Kiedy? Kiedy tylko potrzebujesz. Z doświadczenia wiem, że większość ludzi i tak robi to właśnie z końcem roku.

Co dalej z artykułami? Jeszcze nie wiem. Możliwe, że będą, możliwe, że nie 🙂

Natomiast jeśli nadal masz potrzebę czytania tego co pragnę Ci przekazać, zapraszam Cię na mój profil na Linkedin (profil: Trumotivation), gdzie od pewnego czasu daję upust mojej potrzebie tworzenia. 

Na koniec… dziękuję Ci za kolejny rok wspólnej przygody i życzę Ci białych, spokojnych i pełnych radości z najbliższymi Świąt Bożego Narodzenia!

A w Nowym Roku, realizacji celów, dużo dyskomfortu rozwojowego i jeszcze większej świadomości swojej ścieżki, kompetencji i odwagi! Dla mnie na pewno taki będzie!

Wszystkiego Najlepszego dla Ciebie!

Sebastian

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *