TruMotivation – twarz prawdziwej motywacji!

Poniedziałkowy survival kit: jak przetrwać dzień z szefem po jego złym weekendzie

„Nie lubię poniedziałku!” – znamy to zarówno z kultowej produkcji filmowej z 1971 roku, ale także sami używamy tych słów możliwe, że co tydzień!

 

Kiedy po krótkim weekendzie – bo weekendy zawsze są krótkie – trwają tylko 2 dni, nadchodzi ten dzień, trzeba ubrać zbroje chroniącą nas przed dziwnymi zadaniami, nachalnymi pytaniami, idiotycznymi pomysłami i w ogóle przed wszystkim co może pojawić się w poniedziałek. No bo w poniedziałek wszystko jest ZŁE!

I najlepiej, jeśli nikt do nas nie będzie podchodził, bo użyjemy swojego talentu, aby przekazać komuś w bardzo dyplomatyczny sposób, aby… zostawił nas w spokoju

 

Jak często tak masz? Zastawiałeś/aś się kiedyś, z czego to wynika?

 

No dobrze, ale… co jeśli takie samo nastawienie będzie miał Twój Szef? O zgrozo! Czy to oznacza, że może być jeszcze tragiczniej?! Mortal kombat!  

 

Dziś w materiale postaram się zmienić perspektywę, z szefa na pracownika. Dlaczego? Bo jeśli czytasz to jako pracownik – będziesz wiedział jakich zaklęć użyć, aby ten poniedziałek mimo wszystko przebiegł bez ofiar w pracy Natomiast jeśli jesteś szefem będzie to dla Ciebie obrazem jak twoje emocje, które przekładają się w zachowania mogą niszczyć motywację w zespole.

 

Tak więc drogi pracowniku – masz zły humor. Musisz iść do pracy. Wiesz, że w poniedziałki zawsze jest intensywnie (w przeciwieństwie do pozostałych 4 dni, kiedy jak domyślam się, masz luz, a jak nie masz to masz… przewalone i zastawiam się, dlaczego jeszcze do tej pracy chodzisz). Tymczasem na dzień dobry okazuje się, że twój szef dziś jest po tej samej stronie mocy – wielbicieli trudnych poniedziałków. I jak tu przetrwać? Unikać go? Przecież mnie znajdzie. Pozwolić sobie na wolność emocjonalną i używać pełnej palety emocji, z pogranicza tych skrajnie negatywnych? Nie opłaci się. Na pewno powinieneś zapomnieć o swoim rutynowym podejściu do poniedziałków i skupić się na przetrwaniu tego dnia.

 

Poniżej kilka podpowiedzi co warto zrobić, aby pomóc sobie i swoim współpracownikom.

 

1.        Obserwuj szefa – każdy sygnał, który zdradza może być dla ciebie wartościowy. Grunt znać sytuację na planszy. Będziesz wiedział, jak się poruszać, aby nie wypaść z gry. Jeśli jest spokój – tak źle nie będzie. Jeśli są nerwy – to co zakładałeś przed przyjściem do pracy, okazało się bardziej trudne.

2.        Zachowaj spokój – to nie jest dzień na wyjaśnianie problemów, z którymi chodzisz od dawna. Twoje problemy + zły nastrój szefa = puszka Pandory. No, chyba że jesteś Ethan Hawk z Mission Impossible i lubisz duże ryzyko, ale w przeciwieństwie do niego, nie wyjdziesz z tego bez szwanku. Rozważ to.

3.        Postaraj się być pomocnym – dziwne? Ty masz wspierać szefa, któremu oczy płoną po trudnym weekendzie?! Wiem, pomyślisz sobie, że jestem nienormalny. Ale zastanów się… co pomoże: stawanie okoniem czy próba wsparcia? Wejdź w jego buty i wyobraź sobie tą sytuację. I jak?

4.        Utrzymuj zdrową perspektywę – czyli pamiętaj, że każdy może mieć zły dzień i nie odbieraj osobistych frustracji szefa jako ataku na Ciebie. Oczywiście jeśli zapytasz mnie, czy jest to normalne, aby takie sytuacje się działy, odpowiem, że nie. Szef powinien być liderem – empatycznym liderem i swoich złych dni nie przelewać na pracowników. Ale… nie żyjemy w idealnym świecie i takie sytuacje mogą się zdarzać.

5.        Bądź elastyczny – skup się na zadaniach wymagających możliwie jak najmniejszych interakcji z szefem. Ważne dyskusje przenieś na inny czas. Wówczas będą one bardziej konstruktywne. A dziś? Dziś liczy się coś innego – spokój

6.        Podsumuj dzień – każde doświadczenie czegoś uczy. Pod warunkiem że przyjrzysz się mu i wyciągniesz wnioski. Po takim dniu będziesz wiedział, jak następnym razem rozegrać ten poniedziałek zdecydowanie skuteczniej.

 

I jak to teraz widzisz? Ma to szanse powodzenia czy raczej nie?

Na pewno zapomnisz o swoim trudnym dniu i skupisz się na kwestii wyższego rzędu – przetrwania tego dnia z szefem po trudnym weekendzie. Szukam pozytywów

 

A teraz jeśli jesteś szefem… kiedy to czytasz, co pierwsze przychodzi Ci do głowy? Jaka refleksja? Chodzi mi po głowie jedna myśl – czy przypadkiem nie jest Ci to bliskie?

Bo jeśli tak, pewnie nie raz Twoi pracownicy doświadczali takich scenariuszy, które rozgrywali mniej lub bardziej skutecznie. Jesteś świadomy, że robili to kosztem wewnętrznej motywacji?

Wiem, że czasami się nie da inaczej. Wiem, że często to co spotka nas w życiu prywatnym, przekłada się na biznesowe. I pewnie moglibyśmy przerobić tu wiele wątków w poszukiwaniu najlepszego rozwiązania.

 

Ale pamiętaj proszę tylko o jednym… jesteś częścią dużego organizmu, który będzie efektywny tylko pod warunkiem, że każdy jego organ będzie zdrowy. No bo jak normalnie ma funkcjonować organizm, jeśli boli go na przykład żołądek czy serce? Nie będzie.

 

Miej to zawsze na uwadze, kiedy tylko po trudnym weekendzie przejdziesz przez próg firmy, aby odreagować na swoich pracownikach. Oni też mogą mieć trudny poranek i ich emocje i potrzeby wcale nie są mniej ważne od Twoich. Te wskazówki też będą Ci pomocne.

 

Więc jak Ci minął weekend?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *